Zapaska w pracy kelnera

Bycie profesjonalnym kelnerem nie jest łatwym zadaniem. Profesja ta wymaga niezwykle dużo umiejętności interpersonalnych, zrozumienia, a przede wszystkim nieskończonych wręcz pokładów cierpliwości. Jest jednak przy tym niezwykle opłacalna – niejednokrotnie dostawałem napiwki, które praktycznie z miejsca podwajały moją wypłatę, poza tym zadowolenie klienta jest również bardzo dużą nagrodą.

Zapaska – czy ma ona ogromne znaczenie?

zapaska kelnerskaGdy zaczynałem, miałem odrobinę inne podejście do tej pracy niż teraz. Myślałem o niej bardziej jako o czymś tymczasowym – krótka, wakacyjna przygoda w trakcie szkoły. Pomyliłem się, a to głównie ze względu na małe bistro, w którym zaczynałem. Przez pierwsze trzy dni otrzymałem dokładne szkolenie, po którym zostałem wypuszczony do klientów – oczywiście przed tym musiałem udowodnić że znam menu, ale nie było z tym większego problemu. Wtedy otrzymałem ją – swoją pierwszą zapaskę. Szczerze przyznam, zdziwiło mnie to. Widziałem, że starsi kelnerzy je nosili, ale myślałem że to ich decyzja. Nic bardziej mylnego! Zapaska kelnerska jest w wielu miejscach wymogiem, gdyż pozwala ona zachować czystość ubrań nawet w trakcie szczególnie trudnego dnia. W końcu kelner wiele razy przewija się przez kuchnie, wystarczy zahaczyć o ubrudzony mąką blat i spodnie nadawałyby się do prania. A tak wystarczy tylko zamienić zapaskę na czystą i można wracać do pracy!

Osobiście do dzisiaj noszę zapaskę – mimo iż w hotelu w którym pracuje nie jest to wymagane, uważam, że jest to niezbędna część ubioru kelnera. Poza tym świetnie prezentuje się razem z eleganckimi czarnymi butami i spodniami! Swoją pierwszą zapaskę zostawiłem na pamiątkę – wyprana leży w szafie tuż obok nowiutkich sztuk, niczym talizman przypominający mi o niby typowych, ale zdecydowanie miłych początkach pracy.