Taśma butylowa i montaż klimatyzacji

Po budowie domu zostało mi jeszcze wiele niewykorzystanych materiałów. Gruz i cegły mogłam oddać za darmo, bo nic z nich nie zrobię. Farba przyda się do odświeżania pomieszczeń, podobnie jak wałki czy pędzle. Z niektórymi rzeczami jednak nie wiedziałam co zrobić, czy mi się to kiedyś przyda. Jednak nigdy niczego pochopnie nie wyrzucam.

Taśma butylowa mi się przydała

wytrzymała taśma butylowaPrzy pracach dachowych związanych z zakładaniem folii była mi przydatna wytrzymała taśma butylowa. Klei się ona doskonale, jest mocna, trzyma się każdej powierzchni, jest plastyczna, a przy okazji też uszczelnia łączenie. Jak się okazało była ona niezastąpiona kiedy moje rynny zaczęły przeciekać. Nie było to nic wielkiego, ale jedna rynna ewidentnie miała jakieś nieprawidłowe łączenie i przez to woda kapała. Było to dosyć niefortunne miejsce bo przed drzwiami wejściowymi. Jak ktoś chciał wejść albo wyjść to musiał uważać, żeby nie wejść w strugę wody. Wymiana rynien była oczywiście bezsensowna, w końcu to nowy zakup, jednie coś nie stykało. Wtedy do gry weszła taśma butylowa. Poczekałam kiedy wreszcie będzie ładna pogoda i zamontowałam ją wokół wadliwej rynny czekając na efektu. Taśma się trzymała jak należy, dobrze mogłam ją dopasować, myślałam, że wszystkie nieszczelności zostały wyeliminowane. Nie czekając na deszcz postanowiłam użyć węża ogrodowego. Polałam trochę wody prosto do rynny, a ta nie wyciekła. Taśma nawet się nie poruszyła, nie odkleiła. Wierzyłam, że deszcz też sobie z nią nie poradzi.

Taśma butylowa jest tak mocna, że nawet słońce czy śnieg nie jest w stanie jej ruszyć. Z pewnością kiedyś jej trwałość zostanie obniżona jednak jak na razie radzi sobie w każdych warunkach atmosferycznych. Rynna nie przecieka i nie trzeba się martwić wodą cieknącą na samym progu.