Posadzki przemysłowe w domu

Któregoś dnia powiedziałam dość mojej podłodze w korytarzu. Miałam tam panele, które wymienialiśmy już z kilka razy. Trzeba było wymieniać, ponieważ miałam dwójke dzieci energicznych jak żywe sreberka, dwa psy, które biegały po niej cały czas i kota, który lubił ostrzyć sobie pazury wszędzie dosłownie. Byłam zmęczona zwracaniem wszystkim uwagi, bo i tak na nic się to nie zdawało. Podłoga nadal wyglądała okropnie.

Kładziemy nową posadzkę w domu

trwałe posadzki przemysłowePomyślałam, że koniecznie trzeba coś z tym zrobić. W końcu odwiedzają nas goście i pierwsze co widzą, to ten okropny korytarz. Zdecydowałam się na trwałe posadzki przemysłowe, ponieważ tylko taka posadzka mogłaby wytrzymać takie natężenie ruchu i sprostać naszym oczekiwaniom. Nie było sensu non stop wyrzucać pieniądze w błoto na jakieś panele lub dywany. Postanowiłam zainwestować w porządną posadzkę i mieć problem z głowy na wiele lat. Mój mąż w końcu uległ moim namowom i zgodził się na ten remont. Zadzwonił do firmy, którą wyszukał w gazecie chyba, albo internecie, już nie pamiętam dokładnie. Umówiliśmy się na kolor, jaki by nas interesował. Wybrałam odcienie szarości, ponieważ nie będzie na nich widać ewentualnych zabrudzeń, czy sierści zwierząt, które linieją dwa razy w roku w różnym czasie. Tak więc i sierść mamy na okrągło. Stwierdziłam, że z takiej posadzki nawet lepiej będzie mi zamiatać taką sierść, bo na chropowatych panelach nie było to takie proste, zawsze coś tam zostawało i nie wyglądało to estetycznie.

Nie mogłam się doczekać, aż panowie wkroczą do akcji i odbudują moją podłogę, żeby w końcu wyglądała porządnie. Trochę musiałam poczekać, ponieważ mieli dużo zleceń, jednak w końcu się udało i przyjechali. Wszystko ładnie wylali i wyglądało to spektakularnie. W końcu będę miała problem z głowy.