gabiony

O gabionach, które jeździły koleją

Transport gabionów, ze względu na ich niebagatelną wagę, jest trudny i kosztowny, dlatego coraz częściej transportowane są koleją. To stosunkowo szybki i bezpieczny sposób transportu bardzo dużej ilości ciężkiego materiału, o ile tylko został on odpowiednio zabezpieczony z tej okazji.

Gabiony nie trafiły do adresata

gabionyZnany jest jednak przypadek gabionów, które koleją najeździły się więcej niż niejeden mieszkaniec naszego kraju. Wszystko zaczęło się od tego, że producent dostał zły adres, pod który miał wysłać ogrodzenia gabionowe. Może ktoś źle go zapisał ze słuchu, może niepoprawnie przepisał… Skończyło się na tym, że gabiony przejechały się koleją na drugi koniec kraju i wróciły, nieodebrane przez adresata, który dzwonił spytać się o swoje ogrodzenie. Druga próba to również fiasko. Pociąg się wykoleił i tory uległy uszkodzeniu przez co gabiony znów wróciły do producenta. Klient chciał gabiony tanio i szybko, a nie wyszło. Za trzecim razem gabiony musiały iść inną trasą, aby ominąć zator jaki spowodował wypadek poprzedniego. Po paru dłuższych i nieplanowanych przestojach na trasie udało się nareszcie dostarczyć zagubione w transporcie gabiony. Firma miała sporo szczęścia, ponieważ jej klient okazał się nad wyraz wyrozumiałą osobą i nie robił większych problemów z powodu sporego opóźnienia.

W ten oto sposób poczciwa kupka kamieni zamknięta w koszu z metalowej siatki skończyła jako mały podróżnik. Zwiedziła różne wagony, składy i części kraju. Nie wiadomo jednak, czy chciałaby to powtórzyć i pojeździć pociągami trochę więcej.